Muzyczne lato 2020

Słońce, wiatr we włosach, radość i taniec – takie jest lato! I choć z wiadomych względów to nadchodzące będzie inne niż wszystkie dotychczasowe, w pogodny nastrój odpoczynku i zabawy wprowadzą nas dźwięki muzyki z całego świata! Rzućcie okiem na poniższe propozycje!

Shannon (Polska)

Letnie koncerty zespołu Shannon to coś, co nieodłącznie kojarzy mi się z wakacjami. Muzyka celtycka (irlandzka, szkocka, bretońska), którą łączą z rockiem i jazzem brzmi tak dobrze, że nie musimy ruszać się z domu, by poczuć się jak w Bretanii czy Szkocji. A nogi same rwą się do tańca! Już 4 lipca w olsztyńskim amfiteatrze będzie okazja usłyszeć ich na żywo. Ja już zarezerwowałam bilety 😉

Otava Yo [Отава Ё] (Rosja)

Rosyjski sekstet założony w 2003 roku to ekscentryczna mieszanka, którą trudno jednoznacznie zakwalifikować gatunkowo, choć najbliżej im do folk rocka. W muzyce Otava Yo usłyszymy skrzypce, lirę korbową, harfę, kobzę, dudy, darbukę, więc jeśli lubicie folkowe instrumentarium, na pewno Wam się spodoba. W dyskografii znajdziemy piosenki skoczne, wesołe i radosne, jednak miłośnicy spokojniejszych, refleksyjnych brzmień też nie będą zawiedzeni. Ale to nie wszystko! Folkowe dźwięki serwują bowiem z przymrużeniem oka i poczuciem humoru idealnym na czas wakacyjnego relaksu.

AtmAsfera (Ukraina)

Nazwa tego ukraińskiego zespołu jest zestawieniem dwóch słów: “atma“, co oznacza osobę, oraz “sfera” – przestrzeń, która dotyczy tego, co otacza tę osobę – jej wewnętrznego świata, uczuć i emocji. Taka jest ich muzyka – piękna, grająca na strunach duszy mieszanka muzyki etnicznej, łącząca elementy folkowe z różnych stron świata. Wiele utworów opiera się na improwizacji. Co ciekawe, poza językiem ukraińskim i angielskim w piosenkach AtmAsfery usłyszymy również języki starożytne.

Być może ktoś z Was słyszał ich w Polsce na jednym z wielu festiwali czy koncercie klubowym. Jeśli nie, warto już dziś posłuchać nagrań, a jeśli do Was, tak jak do mnie, trafi ich muzyka, wybrać się na koncert, który będzie ucztą dla ciała i ducha.

Eivør (Wyspy Owcze)

A teraz wycieczka do malowniczego archipelagu położonego na Morzu Norweskim. Eivør – kompozytorka i multiinstrumentalistka, której horyzonty muzyczne nie mają granic – folk, dark electro, trip hop, jazz, rock… Czego nie ma w tej muzyce! Eivør łączy style i śpiewa tak, że w jej głosie zakochasz się od pierwszych dźwięków. Każda płyta jest inna, ale jedno pozostaje niezmienne – wielość barw, nastrojów i tematów, które na wiele godzin zajmą Twoje myśli. A piosenki na stałe zagoszczą w Twoim odtwarzaczu. Bogini muzyki warta grzechu. Poniżej jej dwa oblicza.

 

Barbatuques (Brazylia)

Na koniec nieco egzotyki. Grupa muzyków z São Paulo, istniejąca od 1995 roku, w swoich aranżacjach ciało traktuje jak instrument i nie jest to nic nowatorskiego, a jednak energia i radość, jaka płynie z ich kompozycji, porywa do tańca i sprawia, że człowiek zaczyna inaczej patrzeć na swoje dłonie, nogi i policzki. Dodajmy do tego ciekawe instrumentarium, elementy beatboxu i mamy mieszankę wybuchową! Warto obejrzeć nagrania z koncertów. Kto wie, może Ty też dołączysz do brazylijskiej fiesty?

A czego Wy słuchacie podczas wakacyjnych wojaży? Podzielcie się tym z nami w komentarzach. Niech moc muzyki będzie z Wami!

Powyższe zestawienie jest subiektywne i przedstawia opinie autorki.

Autor: Adrianna Aminae Janusz
Korekta: Adrianna Aminae Janusz
W ramach iSAP – Słowiańska Agencja Prasowa
CC- BY- SA 3.0