Kły dzika i axis mundi – o dębach słów kilka

Dąb był uważany przez naszych Przodków za ,,axis mundi” – zmaterializowaną na Ziemi oś Świata, na której występuje zatrzymanie czasu, przez co możliwy jest kontakt przeszłości z przyszłością, co daje nam możliwość nawiązania kontaktu z bóstwami zamieszkującymi koronę drzewa, a duszom Przodków bytującym w korzeniach łączność z naszym światem.

„Na czoło drzew, które mają znaczenie religijne największe, wysuwa się u Słowian niewątpliwie dąb. Jego ogromne rozmiary i zwłaszcza krzepkość są powszechnie sławione przez lud. Dąb na całym obszarze Słowiańszczyzny liczy się do drzew bądź „dobrych” czy „czystych”, bądź „świętych” (tzn. godnych Boga i świętych). Dawniej u Bułgarów dąb zastępował niekiedy cerkiew w tych miejscowościach, gdzie jej nie było, a jeszcze dziś są na Bałkanach wcale liczne ślady dawnego czczenia bóstw pod dębami.” [1] 

~Kazimierz Moszyński „Kultura ludowa Słowian”

Dębowi przypisywano mityczny związek z istotami gromowładnymi, u Słowian taką postacią był Perun – „w dęby pioruny biją częściej niż w inne drzewa”. Dlatego też pod dębami odprawiano obrzędy związane z wpływaniem na pogodę, szczególnie wywoływaniem deszczu. Opadające lub wiszące żołędzie kojarzone były z wielkimi kroplami dżdżu [2].

Dąb w kronikach i innych źródłach

O dębie wspomina Konstantyn Porfirogeneta (w rosyjskim tłumaczeniu) w „De administrando Imperio”  („O zarządzie państwa”) w kontekście składania ofiar na wyspie św. Jerzego  (wyspa Chortyca – nazwa współczesna,  św. Jerzy – odpowiednik bóstwa gromowładnego, który walczył ze smokiem). Ofiary z żywych kogutów, chleba, mięsa były składane rytualnie pod rosnącym na wyspie olbrzymim dębem, którego teren oznaczony był strzałami. Niestety w polskim tłumaczeniu dostępnym na stronie www.kronikihistoryczne.blogspot.com o tym dębie się nie wspomina [3].

Helmond zaś podaje, że w świętym gaju Prowe pod dębami były odprawiane sądy [4].

W Szczecinie przed świątynią rósł święty dąb, któremu po chrystianizacji podczas misji Ottona z Bambergu ratunek wyprosili mieszkańcy, pod warunkiem zaprzestania oddawania mu czci. Od tego czasu miał służyć jedynie dla „cienia i przyjemności” [5].
Kosmas w swojej „Kronice Czechów” wspomina o kulcie drzew i zniszczeniu świętych gajów przez księcia Brzetysława [6].

Puszcza Białowieska, 500-letni dąb, 1939, domena publiczna.

W źródłach ruskich wielokrotnie wymieniane są dęby. W „Kronice Ipatiewa” wspomina się, że Jaropełk spotyka Włodzimierza obok „dobrego dębu”, a w powstaniu chłopskim w 1071 roku wojewoda Tosław Jarosławowicz wiesza pokonanych zbuntowanych chłopów na dębie.

Jeszcze w XVIII wieku arcybiskup Teofan Prokopowicz zabraniał śpiewania modlitw pod dębem.

Dąb powszechnie był czczony także wśród innych ludów indoeuropejskich. Celtyccy druidzi spotykali się w dębowych gajach, Sasi czcili dąb Irminsul. Według Wergiliusza opisującego rzymski mit kosmogoniczny, pierwsi mieszkańcy Lacjum narodzili się z pni dębowych. [7], [8]

Zatopiony dąb bagienny

W 1975 roku podczas oczyszczania kanału pływnego Dniepru pod Kijowem, z dna rzeki podniesiono starożytny dąb bagienny. Był dobrze zachowany wraz z korzeniami (jednak bez górnych gałęzi). Wysokość całkowita to 9,6 m, średnica pnia u nasady 0,65 m [8].
Na wysokości 6 m, przed rozwidleniem pnia, umieszczono w nim  9 żuchw pochodzących od dzików. Otwory prostokątne (4-5 x 6-7,5 cm) o głębokości 16-18 cm zostały wydłubane dłutem, a później umieszczono w nich szczęki dzików, tak aby na zewnątrz wystawały kły. Szczęki włożone do pnia utworzyły kwadrat o boku ok. 33 cm. Drzewo rosło po umieszczeniu żuchw na tyle długo, aby otwory zarosły tak, że na zewnątrz było widać tylko skierowane w górę kły. Dolny fragment pnia był osmalony przez ogień, który często pod nim palono.

W 1910 roku w rzece Desna (przy ujściu Desny do Dniepru znaleziono opisywany wyżej dąb) pomiędzy Ostromem a Czernihowem znaleziono podobny pień dębu z czterema dziczymi szczękami.

Symbolika

O tym, że dąb był poświęcony Perunowi, możemy dowiedzieć się ze sfałszowanego dekretu Lwa Daniłowicza – księcia galicyjsko-wołyńskiego z 3 października 1302 roku, w którym książę zapisuje biskupstwu w Przemyślu ziemię „od tej góry do Dębu Peruna oraz od Dębu Peruna do brzegu rzeki”. Dokument został sfałszowany, ale podane w nim punkty topograficzne są prawdziwe.

Dzik jako jedno z najniebezpieczniejszych zwierząt, oprócz niedźwiedzia, był symbolem męstwa i odwagi. Bolesław Chrobry, wg Galla Anonima, tak zwraca się do Włodzimierza przed bitwą: „Dobrze, owszem, nazwałeś mnie wieprzem w kałuży, ponieważ we krwi łowców i psów twoich, to jest książąt i rycerzy, ubroczę kopyta koni moich, a ziemię twą i miasta spustoszę jak dzik pojedynek!”.

To dzika pokonuje dziesięcioletni Bolesław Krzywousty, udowadniając, że w przyszłości stanie się wielkim wojownikiem [9].
Stąd połączenie dębu i dzika jako symboli wojowników. Perun był bogiem wojowników.

Z polowania na dzika, 1937-1939, domena publiczna.

Prawodpodobne znaczenie utopienia dębu

Skąd dąb poświęcony Perunowi, pod którym odbywały się obrzędy poświęcone Gromowładnemu (opalona dolna część pnia) znalazł się w rzece? Tu chciałbym przypomnieć historię świątyni w Peryni. Według kroniki tamtejszy posąg Peruna w 988 roku został ścięty i wrzucony (w całości) do rzeki Wołchow [10]. Posąg przepłynął przez Nowogród Wielki, obijając się o jeden z mostów. Całkiem prawdopodobne jest, że podobnie potraktowano dąb poświęcony Perunowi, który wyrwano z korzeniami i także wyrzucono do rzeki.

Topienie posągów (czy poświęconych bóstwom drzew) było formą ich pogrzebania, odesłania na ,,tamten świat”. Wszak i teraz robimy to samo z Marzanną. Wrzucamy ją do rzeki, by popłynęła w siną dal.

Inną z hipotez jest ewentualne podmycie stojącego na rzecznej wysepce wspominanego dębu. Wtedy też w całości mógłby trafić do rzeki.
W artykule Iwakina poświęconemu znalezieniu tego dębu czytamy, że w roku 1979 znalezisko zostało przeniesione do Muzeum Architektury Ludowej i Życia Ukraińskiej SRR w Kijowie, gdzie miało zostać wystawione na wolnym powietrzu.

Ciekawe, czy do chwili obecnej można je tam oglądać?

Literatura:

[1]  K. Moszyński, Kultura ludowa Słowian, Warszawa 1967, tom II, część pierwsza, str. 527-528
[2] K. Moszyński, Kultura ludowa Słowian, Warszawa 1967, tom II, część pierwsza, str. 528
[3] http://kronikihistoryczne.blogspot.com/2018/06/konstantyn-vii-porfirogeneta-de.html , dostęp w dniu 22.07.2020 r.
[4] Hasło Prowe, Mały słownik kultury dawnych Słowian, Warszawa 1972, str. 31
[5]  A. Gieysztor, Mitologia Słowian, Warszawa 1982, str. 66,
[6] Kosmas, Kronika Czechów, Warszawa 1968,  str. 92.
[7]  I. Kaczor „Kult drzew w tradycji mitologicznej i religijnej starożytnych Greków i Rzymian”  Łódź 2001,str. 65
[8]  G. J. Iwakin, Swjaszczennyj dub jazyczeskich sławian, Sowietskaja etnografia 2, Moskwa 1979, str. 106 i następne.
[9] Gall Anonim, Kronika Polska, str. 9, 24. Dostęp online 22.07.2020 r. http://lektury.kochamjp.pl/teksty_/kronika_Galla_Anonima_tekst.pdf
[10] W. J. Janin, Nowogród Wielki w: Śladami dawnych kultur. Dawna Ruś, Warszawa 1957, str. 333.
[11] Obrazek wyróżniający: Dąb historyczny w Guzowie, 1861, domena publiczna.

Autor artykułu: Arkadiusz Bartwicki
Korekta: Adrianna Aminae Janusz, Karolina Lisek
W ramach iSAP – Słowiańska Agencja Prasowa
CC- BY- SA 3.0