“Kobiety Babiej Góry, Beskidów i Karpat” – konferencja i książka

Wychowałam się w Beskidach, w Kotlinie Żywieckiej, w zdominowanej przez kobiety rodzinie, w której bez wątpienia panował matriarchat. Moja prababcia (ur. 1911), moja babcia (ur. 1938) i moja mama (ur. 1958) to trzy pokolenia kobiet, będących filarami naszej rodziny, podporą bez której ta rodzina nie przetrwałaby ciężkich czasów i wszystkich trudności losu.

Od lewej praprababcia autorki artykułu- Aniela, babcia Irena jako dziecko, pradziadek Karol, wujek Andrzej, czyli brat babci, na rękach pradziadka. Własność: Justyna Michniuk.

To one nauczyły mnie szanować tradycję, to dzięki nim dowiedziałam się wielu ciekawostek z naszego regionu i historii wsi i miasteczek, to w końcu one nauczyły mnie gotować i niestrudzenie podejmowały próby przyswojenia mi umiejętności haftowania i innych robótek ręcznych. Kiedy tych kobiet zabrakło, wszystko co znałam z dzieciństwa, zapachy, smaki, atmosfera, tradycyjne święcenie dni świątecznych, zwyczaje i poczucie przynależności do pewnego miejsca, zostały zachwiane, aby powoli rozmyć się i przeistoczyć się we wspomnienie dawnych, dobrych czasów. 

TytułKobiety Babiej Góry, Beskidów i Karpat. Tom 1,
Materiały z VI Babiogórskiej Konferencji Naukowej
zorganizowanej przez Babiogórskie Centrum Kultury im. dr Urszuli Janickiej-Krzywdy
w Zawoi z okazji 36. Babiogórskiej Jesieni 18 września 2020 r.
Redakcja: Katarzyna Słabosz-Palacz
Wydawnictwo: Babiogórskie Centrum Kultury im. dr Urszuli Janickiej-Krzywdy w Zawoi, 2020
Opis fizyczny: 228 stron : faksymilia, fotografie, ilustracje, mapy, portrety ; 25 cm

Kobiety w małych społecznościach góralskich 

Oczywiście góralskie rodziny znane są, przynajmniej na zewnątrz, z panującego w nich patriarchatu.
W góralskiej rodzinie panował jeszcze do niedawna surowy podział obowiązków oraz podział na sfery aktywności męskiej i kobiecej. Do mężczyzn należały m.in. ciężkie prace polowe; mogli się również swobodnie oddalać od domostw, czasami niektórzy z nich pracowali w miastach, w przemyśle. Kobieta ze względu na wiele obowiązków musiała pozostawać w bliskości domu.

Od prawej prababcia autorki artykułu- Bronisława z mamą i siostrą, fotografia ok.1927. Własność: Justyna Michniuk.

System wartości, jakiemu hołdowały tradycyjne góralskie rodziny, jeszcze nie tak dawno, bo 40 czy 50 lat temu, był bardzo konserwatywny. Mężczyzna i kobieta stawali się pełnowartościowymi członkami społeczności dopiero jako małżeństwo. Dla kobiety wyjście za mąż stanowiło najważniejsze wydarzenie w życiu, ponieważ w tamtych czasach nie akceptowano samotnych, niezależnych kobiet. W społeczności wiejskiej samotna kobieta miała bardzo niski status, a także nie mogła żyć w dostatku, ponieważ była uzależniona od pomocy mężczyzn z rodziny, czy też sąsiadów. Ze względu na słabe wykształcenie kobiet, nie mogły one często podjąć pracy zawodowej w miastach. Było to również niemożliwe także ze względu na brak transportu, albo niezgodę rodziców na dalszą naukę lub pracę z dala od domu. Analizując warunki życia kobiet w górach, szybko można dojść do wniosku, że ich życie było ciężkie i wypełnione wieloma obowiązkami, które nie pozwalały im nierzadko na rozwijanie osobistych pasji i talentów.  

Orka koniem w Radziechowach, w tle Beskid Żywiecki, fot.: Justyna Michniuk.

Konferencja jako szansa na ukazanie kobiet jako aktywnych działaczek i twórczyń ludowych

Konferencja naukowa “Kobiety Babiej Góry, Beskidów i Karpat” miała na celu ukazanie ważnej roli kobiet w lokalnych społecznościach, we wsiach góralskich. Kobiety Babiej Góry, Beskidów i Karpat nie zostały tutaj jednak pokazane, jako stereotypowe „kury domowe”: gospodynie, matki, żony i babki.
W prezentowanych tekstach pokonferencyjnych znajdziemy pisarki, hafciarki, działaczki regionalne, przekazujące tradycje z pokolenia na pokolenie; kobiety oryginalne, przedsiębiorcze, nietuzinkowe, które łączyły niełatwe życie osobiste z twórczością artystyczną. W artykułach poruszony został również temat tradycyjnej roli kobiety w góralskiej społeczności Beskidów Zachodnich oraz motyw postrzegania roli kobiecej przez mężczyzn i społeczność lokalną. Autorki tekstów to w większości znane i cenione antropolożki, badaczki regionalne, dokumentalistki i aktywne działaczki w lokalnych społecznościach. 

Kapliczka na moście na rz. Soła, ul. Żywiecka, Wieprz , rzeźba Anny Ficoń, fot.: Justyna Michniuk.

Znajome i nieznajome 

Praprababcia autorki artykułu przed murowanym domem swojego syna, sama mieszkała jeszcze w drewnianym, lata 40. XX w. Własność: Justyna Michniuk.

Wiele opisanych w tej publikacji kobiet jest mi znanych, z lektury lub nawet osobiście, ponieważ były aktywne w mojej “małej ojczyźnie”. Przykładowo zawsze kiedy jadę do rodzinnej wsi mojego dziadka, do Wieprza, muszę przejechać przez most na rzece Sole, który zdobi piękna kapliczka z figurą Jana Nepomucena- wykonana przez lokalną rzeźbiarkę Annę Ficoń. Znana mi jest również, pochodząca z  Jeleśni, Magdalena Zawada, która wydała wiele tomików poezji, inspirowanej ziemią rodzinną, czyli Żywiecczyzną, jak również spotkałam się już z twórczością Wandy Miodońskiej, która organizowała m.in. konkursy poezji w szkołach oraz prowadziła warsztaty poetyckie i literackie w Żywcu. Nie brakuje tutaj również kobiet, o których twórczości czytałam po raz pierwszy, a których pomysły i dzieła całkowicie mnie zachwyciły i zadziwiły swoją oryginalnością. Chodzi tutaj m.in o Annę Kozianę, hafciarkę z Makowa Podhalańskiego, poetkę Józefinę z Machayów Mikę, czy też bibułkarkę i poetkę ludową Katarzynę Gawron. Publikacja pokonferencyjna odkrywa często mało znane lub zapomniane twórczynie z regionu, których działalność niestety nie była i nie jest promowana, ani nie naucza się o nich w szkołach w regionie. 

Żydowskie kobiety pod Babią Górą- wspomnienie pewnej mniejszości

Niezwykle interesujący i unikalny jest artykuł dotyczący kobiet żydowskich pod Babią Górą. Zainteresowanie społecznością żydowską na tego typu konferencjach jest rzadkie. Żydzi nie byli bowiem i często wciąż nie są traktowani, jako członkowie góralskich społeczności wiejskich. Byli oni zawsze postrzegani jako “nie-katolicy”, ktoś obcy, odrębny od reszty, jako “społeczność w społeczności”- o własnych wierzeniach, tradycjach i kulturze. Autorka tekstu, Regina Wicher, przeprowadziła kompleksowe badania terenowe, które wykazały, że Żydówki spod Babiej Góry jako dzieci wchodziły w relacje ze swoimi nieżydowskimi rówieśnikami, a w życiu dorosłym pełniły podobne role, jak góraskie kobiety tzn. były żonami, matkami i stały za interesami mężów lub nawet same je prowadziły. To niezwykle cenna relacja opowiadająca o życiu społeczności, która na zawsze zniknęła z tych terenów wraz z rozpoczęciem II wojny światowej. Ci, którzy przeżyli Zagładę nie chcieli tam powrócić lub po prostu nie mieli do czego wracać. 

Kolejna edycja konferencji 

Również w tym roku, w połowie września, odbyła się druga edycja konferencji “Kobiety Babiej Góry, Beskidów i Karpat”. Poruszano na niej takie tematy jak “Religijność kobieca pod Babią Górą, Kobiety w służbie ochrony przyrody i krajobrazu kulturowego” czy też “Podhalańskie muzykantki dawniej i dziś”. Zapewne i to spotkanie naukowe zaowocuje kolejną interesującą publikacją na temat kobiet, zapomnianych i często pomijanych filarów społeczności góralskiej, które  spełniały się również poza wyznaczonymi im przez obowiązki domowe i gospodarskie granicami.

Okładka książki “Kobiety Babiej Góry, Beskidów i Karpat”, fot.: Justyna Michniuk.

W sprawie książki prosimy kontaktować się z wydawcą KUP KSIĄŻKĘ

Pamiętajmy o nich i niech będą one dobrymi przykładami ciężkiej pracy i uporu w dążeniu do celu dla wszystkich kobiet, pragnących wyjść poza sztywne ramy, często narzucane kobietom przez sztywne normy społeczne i innych ludzi. 

Autorka artykułu: Justyna Michniuk
Korekta: Karolina Lisek
W ramach iSAP – Słowiańska Agencja Prasowa
CC BY- SA 3.0 (tekst)
Zdjęcia nie podlegają zasadom przedruku.