Wczytywanie teraz

Czarownice, krowy i magia ochronna

Czarownice, krowy i magia ochronna

Czarownica, zgodnie z wierzeniami, miała stosować różnego rodzaju czary, których celem było wywołanie szkód. Szczególnie obawiano się choroby, śmierci oraz strat gospodarczych, w tym utraty mleka… Jaka magia ochronna bydła była stosowana na Słowiańszczyźnie?

Etymologicznie nazwa bydło na duże rogate zwierzęta w gospodarstwie oznaczała „miejsce pobytu, mieszkanie”, co łączyło je z bogactwem[1]. Dla ludności wiejskiej rogacizna stanowiła źródło mięsa, mleka (które pozwalało na wytworzenie dodatkowych produktów spożywczych – masła i sera), skór i siły roboczej. Nic dziwnego, że zwierzęta te stały się istotnym elementem wiejskiego systemu wierzeń. Jednym z nich było przeświadczenie, że bydło może paść ofiarą magicznego ataku ze strony czarownic.

Czarownica – zagrożenie dla ludzi i dobytku

Czarownica, zgodnie z wierzeniami, miała stosować różnego rodzaju czary, których celem było wywołanie szkód[2]. Szczególnie obawiano się choroby, śmierci oraz strat gospodarczych, w tym utraty mleka[3]. Przy czym warto wspomnieć, że magia mleczna, którą można znaleźć w źródłach etnograficznych, mogła nie być pierwotną dla ludności polskiej. Idea odbierania mleka z pomocą praktyk magicznych prawdopodobnie przywędrowała pod koniec średniowiecza z Zachodu[4].

Dziewczyna pasąca krowy, Jan Zieliński (1819-1846), domena publiczna.

Często o wykorzystywanie czarów podejrzewano kobiety starsze, z defektami fizycznymi i mieszkające gdzieś na uboczu[5]. Prawdopodobnie mogło wiązać się to z tradycyjną religijnością, w której zaświaty łączono (na zasadzie przeciwieństw do „tego świata”) m.in. z chorobą, inwalidztwem, czy wiekiem końca życia[6]. W niektórych źródłach można również spotkać się z wiarą, jakoby czarownica miała przyjąć postać żaby lub ropuchy i siedzieć gdzieś w pobliżu obory. Dlatego niekiedy okaleczano napotkane zwierzę, aby powstałe rany, widoczne również po powrocie do ludzkiej postaci, ujawniły tożsamość czarownicy[7].

Cztery czarownice, Albrecht Durer, 1497, domena publiczna.

Przykłady leczenia i ochrony bydła

Ludność wiejska posiadała bogaty zasób praktyk magicznych, które mogli wykorzystać do zabezpieczenia żywego inwentarza. Popularnym było wykorzystanie ziół, np. bylicy pospolitej, szeroko stosowanej w ochronie ludzi i zwierząt przed czarami. Jedną z możliwości było okadzenie obory bylicą z dodatkiem innych roślin (np. tymianku), ale tylko taką, która została zebrana przed wschodem słońca za dziewiątą miedzą[8]. Inną formą wykorzystania tego zioła bywało zawieszenie rośliny w stajni i oborze. Należało to zrobić w okolicach dnia św. Jana (23 VI)[9]. Co ciekawe, w ludowej religijności tak bardzo bylica była związana z tym dniem, że w jednej z legend magiczne właściwości rośliny wzięły się stąd, iż ścięta głowa Jana Chrzciciela miała upaść między bylicę a łopian[10].

Na pastwisku, Jules Dupré (1811-1889), domena publiczna.

Warto tutaj powiedzieć coś więcej na temat wątku chrześcijańskiego (w dużej mierze katolickiego) w magii. Wśród chłopów panowało przekonanie, że Bóg ma wpływ na nich i ich dobytek, więc chciano zapewnić sobie jego opiekę, choćby przez błogosławieństwo dla swojego gospodarstwa. Sam kościół podchodził niejednoznacznie do tego typu praktyk. Z jednej strony krytykowano brak kapłana podczas błogosławieństwa, a tym samym niedostatecznej kontroli nad ludowymi formami pobożności[11]. Z drugiej, łatwiej było usunąć część starych praktyk, gdy na ich miejsce można było wprowadzić nowe, oparte na wierze chrześcijańskiej[12].

Z podobnego powodu, co błogosławieństwa, do „schrystianizowanej magii” weszły wszelkie przedmioty, które miały jakikolwiek kontakt z sacrum. I tak chociażby starano się święcić zioła, które tym sposobem zyskiwały dodatkowe właściwości lecznicze[13]. Tak samo pewnym kompromisem ze strony kościoła była zgoda na odczynianie uroku przy pomocy medalików św. Benedykta lub wody św. Ignacego Loyoli[14].

Podsumowanie

Przedstawione przykłady tego, jak dawniej ludność wiejska przeciwdziałała stanowią tylko niewielki ułamek praktyk magicznych. Wszystkie one miały jeden cel – uchronić dobytek przed działaniem czarownicy. By tego dokonać sięgano często do wiary chrześcijańskiej, ostatecznie tworząc swoistą mieszankę tradycyjnych praktyk i religii.

W artykule znalazł się tylko niewielki ułamek tego, jak dawniej postrzegano bydło domowe w tradycji ludowej. Dlatego wszystkim tym, którzy chcieliby poszerzyć swoją wiedzę, polecam wykorzystany w tekście Słownik stereotypów i symboli ludowych T. 3. Zwierzęta. Cz.1 Zwierzęta domowe (dostęp do książki). Każdy znajdzie coś dla siebie. Rozbudowane artykuły hasłowe, zawierające opisy ludowego obrazu zwierząt domowych, stanowią dobre wprowadzenie dla początkujących miłośników folkloru. Natomiast dla tych, co są już głębiej zaznajomieni z tematem, szczególnie interesujące może być część zawierająca wybrane cytaty z różnych tekstów ludowych (np. zamawiania, przysłowia, pieśni, baśnie).

Autorka artykułu: Łucja Sosin
Dla: iSAP – Słowiańska Agencja Prasowa

Bibliografia

1. Engelking A., Klątwa. Rzecz o ludowej magii słowa, Warszawa 2010.
2. Fischer A., Etnografja słowiańska, Lwów–Warszawa 1934.
3. Gapiński B., Spojrzenie z perspektywy antropologii historycznej na polską religijność ludową, [w:] Pytać mądrze. Studia z dziejów społecznych i kulturowych. Księga pamiątkowa dedykowana Profesorowi Andrzejowi Chwalbie, red. A. Czocher, B. Klich-Kluczewska, Kraków 2020, s. 87-118.
4. Kracik J., Chrześcijaństwo kontra magia. Historyczne perypetie, Kraków 2012.
Kujawska M., Łuczaj Ł., Sosnowska J., Klepacki P., Rośliny w wierzeniach i zwyczajach ludowych. Słownik Adama Fishera, Wrocław 2016.
5. Pieńczak A., Sposoby rozpoznawania domniemanych czarownic (w świetle badań Polskiego Atlasu Etnograficznego), „Lud. Organ Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego i Komitetu Nauk Etnograficznych PAN”, 2019, 92, s. 215-233.
6. Pierzchała L., Wierzenia ludu, „Lud. Organ Towarzystwa Ludoznawczego we Lwowie”, 1896, R.2, s. 335-338.
7. Słownik stereotypów i symboli ludowych T. 3, Zwierzęta. Cz.1 Zwierzęta domowe, red. S. Niebrzegowska-Bartmińska, K. Prorok, Lublin 2024.
8. The Cambridge History of Magic and Witchcraft in The West: From Antiquity to the Present, ed. D. J. Collins, New York 2015
9. Udziela S., Świat nadzmysłowy ludu krakowskiego, mieszkającego po prawym brzegu Wisły, Warszawa 1901.
10. Wiślicz T., Zarobić na duszne zbawienie. Religijność chłopów małopolskich od połowy XVI do końca XVIII wieku, Warszawa 2001.
11. Witczak T. K., „Baba, żaba i krowa”, czyli rozważania o tym, jak dawne są ludowe wierzenia o żabie wysysającej mleko krowie, „Slavia Occidentalis, Linguistica”, 2020, nr 77/1,  s. 135-153.
12. Wyróżniony obraz: Włodzimierz Tetmajer (1861-1923), [Na pastwisku]; Stella (Bochnia ; wydawnictwo ; 1908-1932), Anczyc, Władysław Ludwik i Spółka (Kraków ; drukarnia ; 1875-1948), Zorza (Kraków ; zakład fotograficzny); ok. 1910 (1905-00-00 – 1915-00-00); Pobrano z systemu MUZA Muzeum Narodowego w Warszawie; drukarskie / druk / druk barwny; wyroby z włókien / papier; wys. 9,4 cm, szer. 14,1 cm; DI 75676 MNW; Wszystkie prawa zastrzeżone.

Przypisy

[1] O. Kielak, Bydło, [w:] Słownik stereotypów i symboli ludowych T. 3, Zwierzęta. Cz.1 Zwierzęta domowe, red. S. Niebrzegowska-Bartmińska, K. Prorok, Lublin 2024, s. 43.
[2]  A. Engelking, Klątwa. Rzecz o ludowej magii słowa, Warszawa 2010, s. 35-36.
[3]  C. Rider, Common magic, [w:] The Cambridge History of Magic and Witchcraft in The West: From Antiquity to the Present, ed. D. J. Collins, New York 2015, s. 317.
[4] A. Pieńczak, Sposoby rozpoznawania domniemanych czarownic (w świetle badań Polskiego Atlasu Etnograficznego), „Lud. Organ Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego i Komitetu Nauk Etnograficznych PAN”, 2019, 92, s. 216.
[5] S. Udziela, Świat nadzmysłowy ludu krakowskiego, mieszkającego po prawym brzegu Wisły, Warszawa 1901, s. 5.
[6] B. Gapiński, Spojrzenie z perspektywy antropologii historycznej na polską religijność ludową, [w:] Pytać mądrze. Studia z dziejów społecznych i kulturowych. Księga pamiątkowa dedykowana Profesorowi Andrzejowi Chwalbie, red. A. Czocher, B. Klich-Kluczewska, Kraków 2020, s. 94-95.
[7] A. Pieńczak, dz. cyt., s. 220; Chociaż bywały również świadectwa, gdzie zwierzę spijające mleko krowy nie było powiązane z wiarą w czarownice, zob. K. T. Witczak, „Baba, żaba i krowa”, czyli rozważania o tym, jad dawne są ludowe wierzenia o żabie wysysającej mleko krowie, „Slavia Occidentalis, Linguistica”, 2020, nr 77/1,s. 139.
[8] M. Kujawska, Ł. Łuczaj, J. Sosnowska, P. Klepacki, Rośliny w wierzeniach i zwyczajach ludowych. Słownik Adama Fishera, Wrocław 2016, s. 107; Inna wzmianka o okadzaniu (dotycząca bliżej nieokreślonego zioła) wspominała, że zabieg miał na celu zmuszenie czarownicy do przyjścia do obory. Tym samym można było odkryć, kto stał za odbieraniem krowie mleka, zob. T. Wiślicz, Zarobić na duszne zbawienie. Religijność chłopów małopolskich od połowy XVI do końca XVIII wieku, Warszawa 2001, s. 167.
[9] Tamże, s. 108.
[10] Tamże, s. 109.
[11] J. Kracik, Chrześcijaństwo kontra magia. Historyczne perypetie, Kraków 2012, s. 202.
[12] T. Wiślicz, dz. cyt., s. 164.
[13] Na przykład bukwica zwyczajna, święcona  w święto Matki Boskiej Zielnej (15 VIII), która służyła do okadzania krów w razie psucia się mleka, zob. M. Kujawska, Ł. Łuczaj, J. Sosnowska, P. Klepacki, dz. cyt., s. 106.
[14] T. Wiślicz, dz. cyt., s. 197.